Aktualizacje gry
Postaci, które wygrywają late game

Często jest tak, że wygrywamy wiele początkowych rund, prowadzimy w early i mid game, siejemy postrach na Konwergencji, ale w pewnym momencie coś się psuje. Nagle twój najgorszy przeciwnik z łatwością cię pokonuje, zaliczasz serię przegranych... To czas, by spojrzeć na swoją kompozycję. Bazując wyłącznie na postaciach za 1 lub 2 sztuki złota, może być Ci trudno wygrać starcie z zespołem złożonym z Janny i Urgota. Jakie postacie są przydatne w late game?

Aktualizacje gryAutorNalthe
  • Skopiowano do schowka

Każda rotacja TFT wyróżniała się wąską pulą postaci, które obowiązkowo należało wprowadzić do swojej drużyny, chcąc znaleźć się w pierwszej czwórce gry. Jakie postaci mają olbrzymie znaczenie w Powrocie do Gwiazd?

Thresh i Urgot

    • Thresh (5 szt. złota.; Chronomistrz, Łupieżca Many) – rzuca swoją latarnię do losowych jednostek na ławce gracza i daje im pewną liczbę punktów dodatkowej many.
    • Urgot (5 szt. złota; Maszyna Wojny, Protektor) – wystrzeliwuje wiertło w najdalszego wroga, które wbija się w pierwszego trafionego przeciwnika i zaczyna go przyciągać przez kilka sekund. Przyciągnięty wróg cyklicznie otrzymuje 2000 pkt. Obrażeń nieuchronnych w krótkich odstępach czasu. Po zabiciu wroga zmniejsza się koszt umiejętności.

    Czy jest coś zabawniejszego niż wystawienie Urgota, a najlepiej dwu- lub trzygwiazdkowego?

    Tak. Urgot z Ognistą Armatą. A najlepiej jeszcze z Włócznią Shojin. Bezpieczne zbieranie many zza pleców sojuszników sprawia, że co parę chwil jeden z przeciwników będzie rozszarpywany na kawałki.

    Gracze, którzy wystawili na planszę Thresha i uzbierali paru Urgotów na ławce powinni być wyjątkowo zadowoleni z efektu. Należy jednak pamiętać o poprawnym pozycjonowaniu bohatera, by nie narazić przyciąganych sojuszników na przed wczesną śmierć… Warto też uważać na Blitzcranka, który może zniweczyć plan przyciągania sojuszników przez Thresha i uniemożliwić mu rzucenie zaklęcia do końca rundy.

    Aurelion Sol… Protektor

      • Aurelion Sol (5 szt. złota; Buntownik, Gwiezdny Okręt) – Aurelion Sol wypuszcza myśliwce, które lecą do losowych wrogów, ostrzeliwują ich, zadając im obrażenia magiczne, następnie wysysają z nich manę i wracają do bohatera. Liczba myśliwców zwiększa się co ich każdy powrót.

      Od premiery 3. rotacji TFT Aurelion Sol wzbogacał późną kompozycję Buntowników, sprawiając, że wielu graczom udało się opuścić istne piekło, jakim jest niskie ELO.

      Wraz z pojawieniem się nowych klas i pochodzeń Buntownicy nieco stracili na swojej sile, co spowodowało, że mniej graczy decydowało się na wdrażanie Aureliona Sola do swojej kompozycji. Warto to jednak rozważyć, gdy ma się Szpatułkę.

      Połączenie Szpatułki z Pasem Giganta zapewnia graczowi Napierśnik Protektora – przedmiot, który daje tę cechę dowolnej jednostce. Dołożenie jeszcze jednego Protektora (jak na przykład Xina Zhao) aktywuje bonus, który zapewnia Protektorom tarczę, ilekroć rzucą zaklęcie. Słaba defensywa jest jedynym słabym punktem Gwiezdnego okrętu.

      Lulu, Janna i Soraka

        • Lulu (5 szt. złota; Astralny, Mistyk) – poliformuje kilku najbliższych wrogów na parę sekund. Stają się niezdolni do atakowania i rzucania zaklęć oraz skaczą bez celu po polu bitwy. Polimorfowani bohaterowie otrzymują dodatkowe obrażenia ze wszystkich źródeł.
        • Janna (5 szt. złota; Czarodziejka Gwiazd, Wzór) – przywołuje pięć trąb powietrznych, które lecą do przodu na obszarze dużego stożka. Gdy przenikną przez sojuszników, przyznają im tymczasową dodatkową prędkość ataku; przez wrogów – podrzucą i ogłuszą ich na parę sekund.
        • Soraka (4 szt. złota; Czarodziejka Gwiazd, Mistyk) – leczy wszystkich swoich sojuszników o pewną liczbę punktów zdrowia.

        Ta trójka bohaterek może kojarzyć się graczom z postaciami wsparcia, które nie wniosą zbyt wiele do potencjału ofensywnego drużyny. To jednak błąd.

        Lulu osłabi przeciwnika, Soraka wzmocni sojuszników, a Janna zrobi obydwie te rzeczy. Każda z nich w późnej fazie gry jest na wagę złota – a tego, jak wiemy, w TFT ciągle brakuje.

        Warto wspomnieć, że dzięki Jannie wszystkie Czarodziejki Gwiazd zadają nieuchronne obrażenia na swoich atakach podstawowych. Świetnie zwiększa to przeżywalność jednostek w starciu ze zwiększającymi odporność na obrażenia magiczne Mistykami.

        Jarvan IV

        • Jarvan IV (1 szt. złota; Mroczna Gwiazda, Protektor) – zsyła swój sztandar na pobliski obszar, dając wszystkim sojusznikom w pobliżu tymczasowy bonus do prędkości ataku.

        Protektorzy to coraz silniejsza cecha. Okazuje się, że tarcza pojawiająca się po każdym zaklęciu stanowi nie tylko dobrą defensywę, ale także zdecydowaną ofensywę.

        Jarvan IV to jedyny wymieniony tutaj bohater za 1 szt. złota, co oznacza, że konieczne będzie pozyskanie go na wczesnych etapach gry – później będzie pojawiał się w ofertach sklepu coraz rzadziej. Warto będzie go wyposażyć przynajmniej w Plemienną Zbroję, choć chętnie skorzysta również z Jonowej Iskry (osłabi odporność na obrażenia magiczne wroga) i Determinacji Kolosa (pozwoli bohaterowi skalować się w dłuższych rundach).

        We współpracy z Rakanem tworzą bardzo silną linię frontu w TFT, która powinna sobie sama poradzić w chronieniu stojących za nimi jednostek. Oznacza to możliwość dołożenia kolejnych Mrocznych Gwiazd, Czarodziejek Gwiazd i Czarodziejów – synergie tworzą się tu wręcz naturalnie.

        Gnar

          • Gnar (4 szt. złota; Astronauci, Osiłek) – skacze w kierunku swojego celu, zmienia postać i staje się Mega-Gnarem, po czym ciska pobliskimi wrogami, zadając im obrażenia magiczne i ogłuszając ich. Gnar w postaci Mega-Gnara walczy w zwarciu, zyskując dodatkowe punkty zdrowia oraz obrażenia od ataku.

          Gnar jest bohaterem, którego wpływ na pole bitwy został doceniony już w pierwszej rotacji TFT. Jeżeli przeżyje na froncie do czasu rzucenia swojego zaklęcia, praktycznie zagwarantuje zwycięstwo w tej rundzie. Przemieści on wrogów (pozwalając sojusznikom na wyrepozycjonowanie się) i ogłuszy ich, co da pozostałym jednostkom dodatkowy czas na zbicie ich pul zdrowia.

          Irelia i Master Yi

            • Irelia (4 szt. złota; Cyborg, Łupieżca Many, Mistrz Miecza) – doskakuje do swojego celu, zadając mu pewien procent swoich obrażeń od ataku atakiem podstawowym. Jeśli cel zginie, Irelia natychmiast ponownie używa Fali Ostrzy na wrogu z największą ilością many.
            • Master Yi (3 szt. złota; Buntownik, Mistrz Miecza) – zwiększa prędkość ruchu na parę sekund, leczy się za pewien procent swojego maksymalnego zdrowia co sekundę, a jego ataki podstawowe zadają dodatkowe obrażenia nieuchronne.

            Irelia nieprzerwanie zajmuje wysokie miejsca w rozgrywkach TFT osób, które decydują się poświęcić czas Cyborgom. Jej efekt kontroli tłumu i możliwość swobodnego wręcz przemieszczania się po polu bitwy sprawia, że nie da się wokół niej przejść obojętnie – przeciwnik powinien w swojej drużynie wyposażyć się w jednostki, które byłyby w stanie ją ogłuszyć. Pod warunkiem, że sama nie została wyposażona w Żywe Srebro…

            Master Yi to postać, która z właściwymi przedmiotami poradzi sobie z większością potyczek. Odpowiednie dostosowanie reszty drużyny pod kompozycje innych zawodników pozwoli Masterowi Yi mieć wystarczająco dużo czasu na aktywację swojej umiejętności – i naładowanie swojego Ostrza Gniewu Guinsoo, który obowiązkowo powinien znaleźć się w jego wyposażeniu. A jeżeli mowa o przedmiotach, to także o Ognistej Armacie.

            Obecna rotacja stawia na różne kompozycje

              W poprzednich rotacjach możliwe było wyróżnienie pewnych niezmiennych, uniwersalnych kompozycji, których pozyskiwanie było konieczne na każdej karuzeli i przy każdym odświeżeniu sklepu.

              Samo to, jak wiele postaci wygrywających późną fazę gry da się wymienić, o czymś świadczy. Nie każda postać za 5 szt. złota wykaże się uniwersalnością – większość z nich działa lepiej, gdy jest wyposażona w przedmioty lub kiedy dodanie jej wnosi uzyskanie lepszego bonusu cechy. Wśród takich „uniwersalnych” wyborów można w pewien sposób wskazać Thresha – choć dopasuje się do każdej kompozycji, to nie każda uwolni jego wewnętrzny potencjał.

              W swojej następnej przygodzie na wyspach Konwergencji wykażcie się kreatywnością – kto wie, może uda się odkryć siłę w niezauważanej wcześniej postaci?



              • Skopiowano do schowka